Branża transportu drogowego w 2026 r: nowe wyzwania


Wzrost wynagrodzeń, zaostrzenie zasad zatrudniania cudzoziemców oraz rosnące koszty płac zagranicznych – to tylko część wyzwań, z którymi w 2026 r. mierzy się branża transportu drogowego. Dane pokazują jasno: presja kosztowa na przedsiębiorców nie maleje, a kolejne regulacje tylko ją pogłębiają. Równolegle sektor przygotowuje się do zmian organizacyjnych wynikających z rozszerzenia obowiązków dotyczących tachografów na transport lekki. W efekcie firmy transportowe funkcjonują dziś w rzeczywistości rosnących kosztów pracy i coraz bardziej skomplikowanego otoczenia regulacyjnego.

Polski transport w dużej mierze opiera się na kierowcach z zagranicy – według danych z 2025 r. w krajowych firmach pracowało już 146 977 osób. Jednak w 2026 r. ich zatrudnienie stało się wyraźnie trudniejsze i droższe.

Jeśli przedsiębiorca transportowy zatrudnia kierowców spoza Polski, coraz częściej nie może zaproponować najniższej krajowej w umowie, a resztę pensji wypłacić w zmiennych składnikach wynagrodzenia, takich jak premie czy dopłaty do płac zagranicznych. Urzędy pracy wymagają, aby stawka w umowie odpowiadała średniej kwocie wynikającej z badań stawek dla różnych stanowisk – komentuje Bartłomiej Zgudziak, zastępca głównego eksperta ds. analiz i rozliczeń z Grupy Eurowag.

Według tych szacunków pracodawca musi „na papierze” zagwarantować wynagrodzenie co najmniej w wysokości 7 tys. zł brutto, by uzyskać zgodę na zatrudnienie kierowcy z zagranicy. Sytuacja ta zwiększa koszt zatrudnienia, ale przedsiębiorcy nie mają wyjścia – od lat branża TSL wypełnia lukę kadrową zagranicznymi kierowcami, a braki prawdopodobnie będą tylko rosnąć.

Presję kosztową dodatkowo zwiększa wzrost przeciętnych wynagrodzeń. Obecnie średnia pensja kierowcy w transporcie międzynarodowym wynosi 9 420 zł, co oznacza wzrost o 747 zł rok do roku. W ciągu ostatnich czterech lat wynagrodzenie wzrosło aż o 3 498 zł, co bezpośrednio przekłada się na wyższe obciążenia dla pracodawców.

Z tej kwoty naliczane są składki na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy, w efekcie czego:

Dla firm operujących dużymi flotami oznacza to znaczący wzrost kosztów operacyjnych.

Kolejnym istotnym czynnikiem są rosnące płace minimalne w krajach, w których realizowane są przewozy. Przedsiębiorcy muszą wyrównywać wynagrodzenia kierowców do stawek obowiązujących lokalnie.

Od początku roku godzinowa płaca minimalna w Niemczech wynosi 13,90 euro, a w 2027 r. wzrośnie do 14,60 euro – oznacza to blisko 14% wzrost w ciągu dwóch lat, co jest największą podwyżką od czasu wprowadzenia tych norm prawnych. Wielka Brytania wprowadziła podwyżkę o 7%, a w innych krajach wynosi ona 2–3%. Jak podkreśla ekspert Eurowagu, wszystkie zmiany stawek płacy zagranicznej aktualizowane są na bieżąco w systemie 4Trans do rozliczania czasu pracy kierowców.

Polskie firmy odpowiadają za około 20% pracy przewozowej w UE, co pokazuje skalę wpływu tych zmian na koszty operacyjne.

Kierowcy narzekają na niskie wynagrodzenia- mimo że zarabiają coraz więcej

Ciekawym paradoksem branży jest postrzeganie wynagrodzeń przez samych kierowców. Wielu z nich wciąż uważa, że zarabia za mało i sygnalizuje potrzebę wyższych stawek. Tymczasem dane pokazują, że ich wynagrodzenia rosną szybciej niż kiedykolwiek w historii sektora. To zjawisko często wynika z porównania zarobków z rosnącymi kosztami życia oraz oczekiwań kierowców wobec pracy w transporcie międzynarodowym.

Na horyzoncie pojawia się kolejna istotna zmiana – rozszerzenie obowiązku stosowania tachografów na transport lekki. Od lipca 2026 r. urządzenia te będą wymagane w pojazdach o masie od 2,5 do 3,5 tony wykonujących przewozy międzynarodowe, niezależnie od daty ich rejestracji.

Przewoźników czekają zmiany organizacyjne, w tym pilnowanie limitów i przerw w czasie jazdy, wyrobienie odpowiednich dokumentów i rozliczeń kierowców. Istotne są także koszty zakupu i montażu tachografów, co oznacza kolejne obciążenie finansowe dla firm.

Sektor transportowy ma świeże doświadczenia z kosztami dostosowania do regulacji. Firmy posiadające pojazdy powyżej 3,5 tony musiały wymienić tachografy na inteligentne modele. Do 2 marca br. przewoźnicy mogli ubiegać się o refinansowanie tych inwestycji – z danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wynika, że skorzystało z niego około 15 tys. przedsiębiorców.

Zestawienie wszystkich czynników nie pozostawia wątpliwości – 2026 r. to kolejny rok silnej presji kosztowej dla branży TSL. Rosną wynagrodzenia, zwiększają się obciążenia składkowe, a regulacje krajowe i unijne wymuszają kolejne inwestycje.

Jednocześnie przedsiębiorcy wciąż muszą mierzyć się z niedoborem kierowców, co ogranicza możliwości optymalizacji kosztów. W efekcie utrzymanie rentowności działalności transportowej staje się coraz większym wyzwaniem, a postrzeganie wynagrodzeń przez kierowców dodaje kolejną warstwę napięcia w sektorze.