Kierowcy zarabiają coraz więcej, ale wciąż czują niedosyt.
Branża transportowa wchodzi w fazę rosnących płac i jeszcze większych oczekiwań

Branża transportowa w Polsce znalazła się w wyraźnym paradoksie. Wynagrodzenia kierowców zawodowych należą dziś do jednych z najwyższych w kraju – mediana sięga około 9 tys. zł netto, a część kierowców osiąga nawet 10–12 tys. zł „na rękę”. Jednocześnie poziom niezadowolenia wśród pracowników pozostaje bardzo wysoki.
Z analiz, w tym „Raportu o Zarobkach Kierowców Zawodowych 2025” przygotowanego przez Truckers Life, wynika, że mimo wzrostu wynagrodzeń większość kierowców nadal uważa je za niewystarczające.
Rosnące płace nie zmieniają nastrojów
Choć zarobki w branży rosną, nawet 60–70% kierowców deklaruje brak satysfakcji finansowej. Wielu z nich nie widzi też realnych podwyżek w ostatnich 12 miesiącach, mimo że firmy często raportują wzrosty wynagrodzeń.
Powstaje wyraźny rozdźwięk między deklaracjami pracodawców a doświadczeniami kierowców, co przekłada się na frustrację i rosnącą gotowość do zmiany pracy.
Coraz wyższe oczekiwania finansowe
Wraz ze wzrostem stawek rosną również oczekiwania. Jeszcze kilka lat temu 7–8 tys. zł netto było uznawane za dobrą pensję. Dziś próg satysfakcji przesunął się znacznie wyżej – wielu kierowców wskazuje dopiero poziom około 12 tys. zł netto jako realnie satysfakcjonujący.
Oznacza to, że wzrost wynagrodzeń nie nadąża za zmianą oczekiwań i kosztów życia.
Zanik premii za doświadczenie
Coraz większym problemem jest też spłaszczenie wynagrodzeń. W wielu firmach początkujący kierowcy zarabiają niewiele mniej niż doświadczeni pracownicy.
To powoduje spadek lojalności i częstsze zmiany pracy – kierowcy nie widzą już korzyści z wieloletniej współpracy z jednym pracodawcą.
Kierowcy coraz częściej wybierają Niemcy
Na rynku wyraźnie widoczny jest też trend wyjazdów zagranicznych. Wielu kierowców deklaruje, że decyduje się na pracę w Niemczech, gdzie – ich zdaniem – warunki zatrudnienia są bardziej przejrzyste, a umowy i stawki lepiej uregulowane.
Jednym z największych podmiotów w obszarze rekrutacji kierowców do niemieckich firm transportowych jest nasza firma Luksmann, która od ponad 15 lat działa w tej branży. Zajmujemy się rekrutacją kierowców kategorii C i C+E do pracy w Niemczech. W naszej ofercie znajdują się setki ogłoszeń pracy w różnych lokalizacjach, m.in. Berlinie, Monachium, Stuttgarcie, Bremie czy Kassel.
Firma współpracuje z szeroką bazą niemieckich przewoźników, oferując kierowcom dostęp do różnych typów zestawów – od plandek i tandemów, przez cysterny i silosy, aż po wywrotki czy lory.
W ramach procesu rekrutacji kandydaci mogą liczyć na:
Wybierając nasze usługi kierowcy nie ponoszą kosztów pośrednictwa, a warunki zatrudnienia są wcześniej jasno określone i przekazane w formie dokumentów zawierających m.in. stawkę, dane pracodawcy oraz szczegóły dotyczące systemu pracy. Nie pobieramy prowizji z wypłaty, co również należy mocno podkreślić.
Jak wskazują eksperci rynku, presja płacowa wciąż rośnie, ale ograniczenia finansowe firm transportowych – w tym problemy z płynnością i opóźnienia w płatnościach – utrudniają dalsze podwyżki.
W efekcie branża znalazła się w punkcie równowagi napiętej z dwóch stron: oczekiwań kierowców i możliwości przewoźników.
Choć wynagrodzenia kierowców rosną, to rosną też ich wymagania. Coraz większe znaczenie mają nie tylko pieniądze, ale również przejrzystość warunków, stabilność zatrudnienia oraz system pracy.
Jeśli te elementy nie ulegną poprawie, odpływ kierowców – zarówno do innych branż, jak i za granicę – może się dalej nasilać, mimo rekordowych stawek na rynku.