Kierowca ma odpoczywać, ale nie może włączyć klimatyzacji. Co kiedy na dworze 40 stopni?

Włoscy kierowcy ciężarówek mogą mieć poważny problem podczas kolejnych fal upałów. Przepisy zabraniają pozostawiania uruchomionego silnika podczas postoju, ale nie każda ciężarówka pozwala schłodzić kabinę bez jego pracy. Za złamanie zakazu grozi nawet 444 euro kary.
Latem kabina ciężarówki może w ciągu kilkudziesięciu minut zamienić się w bardzo gorące pomieszczenie. Szczególnie trudna sytuacja występuje wtedy, gdy pojazd stoi na otwartym, nasłonecznionym parkingu, a kierowca rozpoczyna kilkugodzinny odpoczynek.
Właśnie w takich warunkach we Włoszech powróciła dyskusja o przepisach dotyczących pracy silnika podczas postoju.
Chcieli wyjątku dla kierowców podczas największych upałów
Do włoskiej Izby Deputowanych trafiła propozycja wprowadzenia rozwiązania, które pozwalałoby w wyjątkowych sytuacjach pozostawić silnik ciężarówki uruchomiony podczas postoju.
Nie chodziło o swobodne korzystanie z klimatyzacji na każdym parkingu. Pomysł zakładał możliwość zastosowania wyjątku przy długotrwałym postoju w czasie ekstremalnych temperatur, gdy kierowca nie ma innego sposobu na schłodzenie kabiny.
Argumentacja była związana przede wszystkim z bezpieczeństwem i możliwością prawidłowego odpoczynku.
Ostatecznie propozycja nie uzyskała poparcia większości deputowanych. 107 osób zagłosowało za, 165 przeciw, a dwóch parlamentarzystów wstrzymało się od głosu.
To oznacza, że obecne zasady pozostają bez zmian.
Za klimatyzację z silnika można zapłacić 444 euro
Włoskie przepisy przewidują karę za pozostawienie pracującego silnika podczas postoju, jeśli jego działanie ma służyć m.in. zapewnieniu klimatyzacji.
Kierowca może zostać ukarany kwotą od 223 do 444 euro.
Dla kierowcy ciężarówki nie jest to więc kwestia niewielkiego wykroczenia, które można po prostu zignorować. Zwłaszcza że problem pojawia się w momencie, kiedy pojazd stoi przez kilka godzin, a temperatura na zewnątrz jest wyjątkowo wysoka.
I tu pojawia się pytanie, na które włoskie przepisy nie dają łatwej odpowiedzi: co ma zrobić kierowca, który musi odpocząć, ale jego ciężarówka nie ma klimatyzacji postojowej?
W przypadku nowych pojazdów sytuacja wygląda coraz lepiej. Producenci i firmy transportowe coraz częściej stosują urządzenia umożliwiające chłodzenie kabiny podczas postoju bez uruchamiania jednostki napędowej.
Nie można jednak zakładać, że każde auto je posiada.
Po europejskich drogach wciąż jeżdżą tysiące starszych zestawów. W takich ciężarówkach kierowca może być uzależniony od standardowej klimatyzacji, która działa tylko wtedy, gdy pracuje silnik.
Podczas normalnej pogody nie musi to być dużym problemem. Podczas fali upałów sytuacja zmienia się diametralnie.
Zaparkowana kabina bardzo szybko się nagrzewa, a kierowca może mieć przed sobą kilka godzin obowiązkowego odpoczynku.
Czas odpoczynku to nie wszystko
Przepisy dotyczące czasu pracy kierowców mają ograniczać zmęczenie i w efekcie zwiększać bezpieczeństwo na drodze. Trudno jednak mówić o pełnej regeneracji, jeśli kierowca przez znaczną część odpoczynku zmaga się z ekstremalną temperaturą.
To właśnie ten aspekt stał się jednym z najważniejszych argumentów w debacie we Włoszech.
Z punktu widzenia kierowcy sprawa wygląda następująco: ciężarówka musi stać, kierowca musi odpoczywać, ale jednocześnie nie może korzystać z klimatyzacji napędzanej przez pracujący silnik.
Jeżeli pojazd nie ma niezależnego układu chłodzenia, możliwości są mocno ograniczone.
Dlaczego nie pozwolić po prostu uruchomić silnika?
Przeciwnicy takiego rozwiązania mają jednak swoje argumenty.
Wielogodzinna praca silnika na postoju oznacza przede wszystkim dodatkowe spalanie paliwa. Do tego dochodzą emisje, hałas oraz eksploatacja jednostki napędowej.
Przy tysiącach ciężarówek korzystających z takiego rozwiązania w całej Europie byłoby to trudne do pogodzenia z polityką ograniczania emisji.
Dlatego problem nie sprowadza się wyłącznie do pytania: „czy wolno zostawić silnik włączony?”
Znacznie ważniejsze jest pytanie, jak zapewnić kierowcy odpowiednie warunki podczas odpoczynku bez konieczności pracy silnika.
Klimatyzacja postojowa może rozwiązać problem
Technologia potrzebna do rozwiązania tego problemu już istnieje.
Niezależne systemy klimatyzacji postojowej mogą pracować podczas postoju, wykorzystując własne źródło energii. Dzięki temu kierowca nie musi uruchamiać głównego silnika, aby utrzymać komfortową temperaturę w kabinie.
Takie urządzenia mogą być montowane także w ciężarówkach, które nie zostały w nie wyposażone fabrycznie.
Z punktu widzenia przewoźnika oznacza to oczywiście wydatek. Z drugiej strony klimatyzacja postojowa może ograniczyć spalanie podczas długich postojów i zmniejszyć uciążliwość dla innych osób znajdujących się na parkingu.
Dla kierowcy najważniejsza jest jednak możliwość normalnego snu i regeneracji.
Czy starsze ciężarówki powinny otrzymać wsparcie?
Włoska dyskusja pokazuje jeszcze jeden problem: modernizacja floty nie zawsze nadąża za zmieniającymi się warunkami.
Jeżeli temperatury przekraczające 35–40 stopni będą pojawiały się coraz częściej, klimatyzacja postojowa może z czasem stać się wyposażeniem znacznie ważniejszym niż do tej pory.
Jednym z możliwych rozwiązań byłoby wsparcie finansowe dla przewoźników modernizujących starsze pojazdy. Zamiast zezwalać na wielogodzinną pracę silnika, można byłoby zachęcać firmy do montażu niezależnych systemów chłodzenia.
W efekcie korzystałby na tym zarówno kierowca, jak i przewoźnik.
Europa nie ma jednego podejścia
W poszczególnych krajach europejskich przepisy dotyczące pracy silnika podczas postoju nie są identyczne.
We Włoszech maksymalna kara za takie zachowanie sięga 444 euro. W Madrycie sankcja za podobne naruszenie wynosi około 100 euro.
Z kolei brytyjskie przepisy dotyczące długich podróży zwracają uwagę m.in. na odpowiednią wentylację pojazdu i ograniczanie ryzyka zmęczenia.
Pokazuje to, że poszczególne państwa inaczej próbują znaleźć równowagę pomiędzy ograniczaniem emisji a zapewnieniem kierowcom odpowiednich warunków pracy.
Problem będzie wracał każdego lata
Włoski parlament nie zgodził się na wprowadzenie specjalnego wyjątku dla ciężarówek podczas ekstremalnych upałów. Dla kierowców oznacza to pozostanie przy obecnych zasadach i ryzyku wysokiego mandatu za pozostawienie silnika włączonego podczas postoju.
Nie oznacza to jednak, że problem zniknął.
Fala upałów może trwać kilka dni, a kierowca każdego dnia musi mieć możliwość odbycia odpoczynku.
Dlatego coraz większego znaczenia nabiera wyposażenie ciężarówek w niezależne systemy klimatyzacji.
Dla branży transportowej jest to sygnał, że przygotowanie ciężarówek do ekstremalnych temperatur nie powinno być traktowane wyłącznie jako kwestia komfortu kierowcy. Chodzi również o jego regenerację, bezpieczeństwo na drodze i możliwość przestrzegania przepisów bez konieczności wybierania między jednym obowiązkiem a drugim.
Włoski przypadek pokazuje, że w czasach coraz częstszych fal upałów klimatyzacja postojowa może stać się nie luksusem, lecz elementem wyposażenia mającym bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo pracy kierowcy.