Czy kierowcy ciężarówek stracą pracę? Lidl testuje ciężarówkę bez kabiny

Zdjęcie żródło: facebook.com/einrideofficial/photos
Ciężarówka bez kabiny i bez kierowcy wyjechała na drogi publiczne w Niemczech. Lidl wraz z firmą Einride rozpoczął testy autonomicznego transportu. Czy to początek końca zawodu kierowcy ciężarówki?
Jeszcze kilka lat temu autonomiczny TIR bez kierowcy kojarzył się głównie z filmami science fiction. Dzisiaj taki pojazd wykonuje już rzeczywiste przewozy.Lidl, wspólnie ze szwedzką firmą technologiczną Einride, uruchomił w Niemczech autonomiczną ciężarówkę elektryczną pozbawioną kabiny. Pojazd kursuje pomiędzy centrum logistycznym w Edermünde a pobliskim sklepem. Otrzymał zgodę niemieckiego Federalnego Urzędu Transportu Samochodowego (KBA) na poruszanie się po drogach publicznych.
Bez kierowcy, ale na razie tylko na konkretnej trasie
Ciężarówka działa w ramach autonomii SAE Level 4. Nie ma w niej kierowcy ani nawet miejsca przeznaczonego dla człowieka za kierownicą.
Pojazd może przewozić 15 europalet i wykonywać do trzech kursów dziennie. W czasie czteromiesięcznego projektu ma przetransportować ponad 3000 palet.
Nie oznacza to jednak, że autonomiczny TIR może już pojechać z Polski do Hiszpanii i samodzielnie wykonać całą trasę.
Wręcz przeciwnie. Zastosowanie zostało ograniczone do konkretnego, dobrze znanego odcinka.
I właśnie takie trasy mogą być automatyzowane jako pierwsze.
Czy kierowcy naprawdę stracą pracę?
Na razie nie ma powodów, żeby mówić o końcu zawodu kierowcy.
Autonomiczna ciężarówka najlepiej sprawdza się tam, gdzie wszystko jest przewidywalne: stała trasa, te same punkty załadunku i rozładunku oraz niewiele niespodziewanych sytuacji.
Codzienna praca kierowcy wygląda jednak zupełnie inaczej.
Kierowca musi radzić sobie z korkami, objazdami, awariami, problemami przy załadunku, zmianami miejsca rozładunku czy sytuacjami, których nikt wcześniej nie zaplanował.
To właśnie nieprzewidywalność transportu jest jednym z największych wyzwań dla autonomicznych pojazdów.
Kto może być najbardziej zagrożony?
Jeżeli technologia będzie się rozwijać, automatyzacja prawdopodobnie w pierwszej kolejności obejmie:
Czyli dokładnie takie zadania, jak te wykonywane przez autonomiczną ciężarówkę Lidla.
Znacznie trudniej będzie zastąpić kierowcę wykonującego międzynarodowy transport z wieloma punktami załadunku i rozładunku.
Technologia może jednak zmienić branżę
Nie można też udawać, że autonomiczne ciężarówki nie będą miały wpływu na rynek pracy.
Jeżeli pojazdy okażą się bezpieczne i opłacalne, firmy mogą stopniowo wykorzystywać je na kolejnych trasach. Z czasem część zadań wykonywanych obecnie przez kierowców może zostać zautomatyzowana.
Z drugiej strony autonomiczny transport może być również odpowiedzią na problem niedoboru kierowców. Firmy logistyczne od lat szukają sposobów na obsadzenie wszystkich dostępnych kursów, a automatyzacja może pomóc w realizacji najbardziej powtarzalnych przewozów.
Kierowcy mogą więc jeszcze długo spać spokojnie?
Ciężarówka Lidla nie oznacza, że kierowcy TIR-ów za chwilę przestaną być potrzebni.
Pokazuje jednak coś ważnego: autonomiczny transport przestał być wyłącznie eksperymentem.
Technologia zaczyna pracować w prawdziwym łańcuchu dostaw.
Na razie są to krótkie i przewidywalne trasy. Jeśli jednak takie projekty okażą się skuteczne, ich zakres będzie się zwiększał.
Dlatego odpowiedź na pytanie „czy kierowcy stracą pracę?” brzmi dziś: nie jutro i nie wszyscy.
Ale zawód kierowcy ciężarówki może w przyszłości wyglądać zupełnie inaczej niż obecnie.
A pierwsza bezkabinowa ciężarówka Lidla pokazuje, że ta przyszłość właśnie zaczyna się na naszych drogach.
Jasne warunki przed wyjazdem, bezpośrednie zatrudnienie u niemieckiego pracodawcy i wsparcie LUKSMANN również po rozpoczęciu pracy.